środa, 7 września 2016

Halo?

Dzień dobry. Ktoś tu jeszcze jest? Chciałabym tylko bardzo Was przeprosić, że nic nie dodaję, ale... Wiele w moim życiu się teraz zmieniło. W niedziele straciłam swojego przyjaciela w wypadku samochodowym. Jest mi teraz strasznie ciężko. Nie mam nawet pomysłu na rozdział... Moja głowa zaprzątnięta jest jutrzejszym pogrzebem i rozmyślaniem na temat całego życia.
Nie chcę Was zanudzić, więc po prostu musicie mnie zrozumieć. Bądźcie cierpliwi, opowiadania na pewno tak nie skończę. Napiszę coś dla Was jak tylko trochę ochłonę. Ostatni miesiąc jest dla mnie naprawdę tragiczny. Żegnam dwójkę bardzo bliskich mi osób.
Mam nadzieję, że z pozytywną siłą zaczęliście nowy rok szkolny i że wszystko jest u Was w porządku.
Do napisania niebawem.
Trzymajcie się i uważajcie na ulicy. Jako piesi jak i jako kierowcy.
Buziaki, Klaudia.

3 komentarze

  1. Hej, zaczęłam w ostatnim czasie czytać Twoje opowiadanie i muszę Ci przyznać jedno - masz ogromny talent.
    Co do śmierci przyjaciół - mojego znalazłam dokładnie dwadzieścia dni temu wiszącego na sznurze w jego domu w piwnicy. Nie mam pojęcia czemu, ale dziś przyśnił mi się tłumacząc swoją śmierć. Znowu jestem w totalnej rozsypce i nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Był on jedyną osobą której mogłam powierzać wszelkie myśli i sekrety, mieliśmy wspólne plany na przyszłość - chcieliśmy otworzyć własny ośrodek jeździecki w którym uczylibyśmy prawidłowego podejścia do konia oraz trenowali je metodami naturalnymi. Oboje mamy własne konie, codzienne przychodzenie do stajni przypominało mi o nim i o tym jak bardzo mi go brakuje. Jego rodzina nie wie co dalej z Kobaltem - jego koniem. Pewnie go sprzedadzą... Jednak wyniosłam z jego śmierci pewną naukę; nasi bliscy nigdy nie odchodzą. Są w nas, naszych wspomnieniach. Codziennie przypominam sobie najwspanialsze chwile spędzone wspólnie i uśmiecham się na myśl jak cudownym był człowiekiem.
    Pamiętaj, żeby się nie poddawać i cały czas wspominać, ale nie żyć przeszłością. Oni nie wrócą, ale mimo tego cały czas żyją w każdym z nas - w naszych sercach i wspomnieniach.
    Trzymaj się cieplutko i wracaj szybko do pisania.
    darkangel98

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Chciałabym zaprosić Cię serdecznie do siebie na moje opowiadanie o Justinie. Już jest 1 rozdział!
    OPIS: Cassie zmuszona jest przeprowadzić się wraz z rodzicami oraz rodzeństwem do Los Angeles, a wtedy wszystko się zmieni...
    Opowiadanie znajdziesz na:
    > BLOGU: http://jb-be-yourself.blogspot.com
    > WATTPADZIE: https://www.wattpad.com/story/87513216-jb-be-yourself
    Zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chociaż trochę podoba Ci się to fanfic, skomentuj to nawet jednym słowem. To tylko parę sekund, a niesamowicie motywuje do dalszego pisania. ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.